Religia

Religia i wiara Krzyż jest symbolem religii, tak myśli połowa Polaków. Ale czy na pewno wszystkich? Chrześcijaństwa z pewnością. Jednak są religie, w których krzyż nigdy nie był obecny. Islam, buddyzm, hinduizm - te religie nie znają pojęcia krzyż, jako symbol. Ważne by być tolerancyjnym. To, że ktoś wyznaje wiarę w innego boga, nie oznacza, że jest zły, czy nie zostanie zbawiony. Ważne, jakim jest człowiekiem jak odnosi się do innych i czy chce pokoju. To, czy klęka co trzy godziny, czy nosi na piersi krzyż nie powinno być powodem sporów. Nie powinno, a od stuleci jest. Nie szanujemy wzajemnie swoich religii zwalczamy tych, który nie są tacy jak my. Na silę chcemy nauczać krzyżem, na co inni odpowiadają na swoim terytorium ogniem. Niech każdy zostanie tam, gdzie jest i nie naucza na silę innych i małości ich wiary. Nie tłoczmy każdemu naszego krzyża do głowy, jako symbolu jednej, słusznej wiary. Ktoś kiedyś powiedział, że każdy chwali Pana jak umie. Szanujmy zatem swój symbol wiary - krzyż, niezmienny od tysięcy lat.

Podświadomość kieruje niektórymi ludźmi w ich życiu.Ludzie różnie postępują w życiu. Czasem robią coś lekkomyślnie, nie myślą o konsekwencjach i popełniają błędy. Potem tłumaczą się tym , że to była ich podświadomość. Cóż to właściwie jest? Jest to element naszego umysłu, który podpowiada nam jak mamy postępować. Podobno to właśnie ona przypomina nam jakieś wydarzenia z dzieciństwa, które mają wpływ na nasze dorosłe życie. Czasem, gdy podejmujemy jakąś decyzje, także coś nam podpowiada, co mamy zrobić. To coś to podobno podświadomość. Niestety zbyt często się nią kierujemy. Tłumaczymy sobie i innym, że to, co zrobiliśmy, zwykle, jeśli to coś złego, że to podpowiedziała nam nasza podświadomość. Tak naprawdę jesteśmy nieodpowiedzialni za swoje błędy, nie umiemy się do nich przyznać. Podświadomość to być może tylko wytwór naszej wyobraźni, który tylko przypomina nam zdarzenia z przyszłości. Jednak powinniśmy kierować się przede wszystkim rozumem, zastanowić się nad każdą decyzją, pomyśleć nad konsekwencjami zanim cokolwiek zrobimy, abyśmy potem nie żałowali.

Mówi się, że niektórzy ludzie są przesądni, że mają swoje magiczne wierzenia, których przestrzegają bardzo rygorystycznie. Podporządkowują tym wierzeniom swoje życie. Jak to jest? Czy magiczne wierzenia powinny rządzić nami czy my powinniśmy rządzić nimi? Dla mnie odpowiedź jest jedna – każdy jest panem swojego losu i żadne magiczne wierzenia w tym nie pomogą. Są też ludzie, którzy swój los odczytują z liczb. Wydawać by się mogło, co taka liczba może mieć w sobie, a jednak ma bardzo wiele. I tak np. liczba 3 i 7 to są szczęśliwe liczby, kto urodził się tego dnia szczęście ma zapewnione do końca życia i pewnie jeszcze dłużej. Ale już takiego szczęścia nie ma osoba, która urodziła się 13. Po prostu pech do końca życia. Jest jeszcze wiele innych znaczących liczb i tak np. liczba 666 to liczba szatana. Ile prawdy jest w tym nikt nie wie. Są też wróżby liczbowe polegające na tym, że sumujemy wszystkie liczby z daty naszych urodzin i wtedy wychodzi jakaś tam suma, powiedzmy, że 6 i pod ta liczba zapisane jest całe nasze życie.