Religia

Religia i wiara Dawniej preferował przydługie imię "niepohamowanie w jedzeniu i piciu". Dzisiaj nie bawi się w ukrywanie swego szaleństwa.Spędza długie godziny w zapadniętej pod jego ciężarem kanapie w salonie, oglądając swój ukochany program kulinarny. Ma wszystkie odcinki i wszystkie sezony, nagrane na kasety ze śladami tłustych paluchów na obudowie.Jest tym typem, o którym złośliwie mówi się "łatwiej przeskoczyć, niż obejść". Do granic możliwości utyty, praktycznie nie wychodzi z domu, kursując po mieszkaniu między salonem, kuchnią i łazienką. Jego lodówka pęka w szwach od różnego rodzaju produktów spożywczych, ze szczególnym uwzględnieniem tłustych lub słodkich.

Pod drzwiami wala się sterta opakowań po pizzy i pudełek z barów szybkiej obsługi, których nie chce mu się sprzątać. Gotuje i spożywa z upodobaniem, ale rzadko dzieli się produktami swego talentu kulinarnego. Rzadko miewa z kim. Kobiety nie widzą w nim nic pociągającego, a poznani przez Internet znajomi zwykle należą do tego samego, domatorskiego typu obżartuchów.Jeśli wychodzi z domu, to tylko do najdroższych restauracji. Zostawia sowite napiwki i sterty naczyń do zmywania. Wszystko zjada do końca. Duchowni to ta klasa społeczna, która w ostatnich latach nas najbardziej irytuje. To najwięksi hipokryci ze wszystkich, są bardziej żałośni nawet niż politycy.

Co nas denerwuje w duchowieństwie najbardziej? Ich nawoływanie do życia w prawości. Polscy księża sami niestety grzeszą, w dodatku dość ciężko. Pedofilia, gwałty, znęcanie się nad innymi ludźmi, kradzieże, korupcja, hazard – to tylko niektóre z cech, jakie śmiało można przypisać polskiemu księdzu. I jak tu być chrześcijaninem? Na pewno marząc o tym, by być przykładnym katolikiem, nie można naśladować naszych duchownych. To bardzo zakłamana klasa społeczna i nieprędko nasze zdanie się o księżach zmieni. Szczytem hipokryzji są kazania, jednego dnia bowiem księża prawią nam o uczciwości i bogobojnym życiu, drugiego sami dokonują „mało chlubnych” rzeczy. To na pewno jeden z powodów, dla którego coraz częściej uciekamy od Kościoła i religii chrześcijańskiej.

Czakra żywiołu wody i kreatywności, łączona z seksualnością i przyjemnością czerpaną z życia seksualnego.Najbardziej zmysłowa ze wszystkich, czakra łonowa jest ściśle związana z odczuwaniem przyjemności. Jej nazwa w sanskrycie oznacza słodycz. Jest ośrodkiem twórczości i zmiany. Uaktywniona, wzmacnia popęd seksualny, zwielokrotnia odczuwanie przyjemności, ale także sprzyja wyzwoleniu ducha, oderwaniu się od szarości życia i niezależności. W pełni kontrolowana skłania ku przejawom indywidualizmu w unormowanym świecie.Jest symbolicznie przedstawiana jako kwiat lotosu o sześciu, intensywnie szkarłatnych płatkach. Kolor jej aury jest intensywnie pomarańczowy. W przypadku zaburzeń czakry łonowej, gdy aura zawiera mniej barw oranżu, można spodziewać się zaburzeń związanych z seksualnością, to jest impotencji i oziębłości. Ponieważ zaś układ rozrodczy wiąże się z układem moczowym, także niewydolność czakry łonowej może łączyć się z chorobami układu moczowego.Svaddisthana jest ośrodkiem ruchu, wynikającym z dwubiegunowości typu dzień/noc, mężczyzna/kobieta. Stąd też łączy się z życiem towarzyskim i społecznym.